Refleksje nad Słowem Życia 1 Kor 11:31-32

„Jeżeli zaś sami siebie osądzimy, nie będziemy sądzeni.
Lecz gdy jesteśmy sądzeni przez Pana, upomnienie otrzymujemy,
abyśmy nie byli potępieni ze światem”

W Piśmie Świętym te słowa odnoszą się do świętego przyjęcia Ciała i Krwi Pańskiej, ale w ogóle mają też głębokie znaczenie. Nie tylko przystępując do Stołu Pańskiego powinniśmy okazywać prawdziwy samokrytycyzm, ale także w ciągu dnia powinniśmy szczerze stanąć w świetle Bożym i nazwać swój grzech grzechem, lenistwo lenistwem, zazdrość zazdrością, a obraźliwość obraźliwością. Podstawową relacją do Boga jest prawdziwość, a prawdziwość wiąże się z pokorą i odwagą wyznania własnego grzechu, że dałem się oszukać, że nie był czujny. Nasze ego zawsze znajduje dla siebie wymówkę, ale a priori odrzuca obiektywny pogląd, który go oskarża. Prawdziwa samokrytyka oskarża nasz ślepy egoizm w braku chęci przyjęcia prawdy, a także pokazuje nasze ograniczenia, że nie jesteśmy bogami, jesteśmy tylko stworzeniami. Nie znamy dnia ani godziny, kiedy zakończy się nasza ziemska wędrówka. Nasz „stary człowiek” nie chce uznać tych podstawowych prawd: śmierci, sądu Bożego, nagrody lub kary w wieczności.  Kocha ciemność i nienawidzi światło. Problem polega właśnie na tym, że musimy wyrzec się siebie, naszej duchowej ślepoty czy dumy, i spojrzeć prawdzie w oczy, spojrzeć na siebie takimi, jakimi jesteśmy. Tylko w ten sposób możemy osiągnąć odpuszczenie grzechów i tylko w ten sposób możemy osiągnąć wyzwolenie z niewoli grzechu, które daje nam Chrystus.

Jeśli będziemy siebie osądzać, nie będziemy sądzeni. Jeśli osądzamy siebie i duchowo stoimy pod krzyżem Jezusa, pod mocą Jego Krwi, to kara za nasz grzech została już zapłacona śmiercią Jezusa na krzyżu. Ale nawet jeśli oddamy nasze grzechy pod moc krwi Chrystusa, nadal pozostanie w nas zatruty korzeń i pewne rany, czyli złe nawyki spowodowane naszym grzechem. Proces uzdrawiania duszy wiąże się właśnie z cierpieniem, które mamy z ufnością przyjąć, gdyż jest napisane: „Lecz gdy jesteśmy sądzeni przez Pana, upomnienie otrzymujemy, abyśmy nie byli potępieni ze światem”.

Duch tego świata wywiera na nas dziś silny wpływ, zwłaszcza poprzez komputery, smartfony, Internet, środki masowego przekazu i poprzez ludzi, którzy karmią się nimi duchowo, a my w jakiś sposób jesteśmy zmuszeni do kontaktu z nimi w naszym codziennym życiu. Słowo Boże mówi, że świat zostanie osądzony. Termin „świat” nie oznacza piękną przyrodę, ale sposób życia oparty wyłącznie na postrzeganiu chwilowych, ziemskich rzeczywistości oraz niskich ludzkich namiętności i próżności. Duch świata nienawidzi prawdy. Jest to system, za którym naprawdę kryje się duchowa siła kłamstwa. Dlatego Pismo Święte wzywa nas, abyśmy nie kochali świata. Apostoł Jan mówi: Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata (1J 2 :16). I właśnie zwycięstwem nad światem jest nasza wiara. Ale ona ma bezpośredni związek ze stopniem naszego samokrytycyzmu, czyli pokory czy prawdy.

Przez dwa tygodnie będziemy powtarzać słowo Boże: „Jeżeli zaś sami siebie osądzimy, nie będziemy sądzeni”. Codziennie o określonym czasie  znajdźmy kilka minut na osądzenie siebie i wyznanie przed sobą i Bogiem swoich błędów i grzechów. Wtedy coraz bardziej będziemy dostrzegać Boże światło, a w nim sens naszego życia, który polega na wierze w Boga i wysiłku przestrzegania Jego przykazań. Robiąc to, ocalimy naszą duszę dla wieczności.

 

Pobierz: Refleksje nad Słowem Życia 1 Kor 11:31-32


Email Marketing by Benchmark


Wybierz język

ukukukukukukenpghude


Email Marketing by Benchmark


Wyszukaj

Słowo życia

„Tak więc, bracia, już nie jesteśmy dłużnikami ciała, aby żyć według ciała… Jeżeli zaś przy pomocy Ducha uśmiercać będziecie popędy ciała – będziecie żyli”

Rz 8, 12-13 (od 7.06. do 21.06.2026)

Patrz STRONA WIDEO BKP

WIDEO

Bizantyjsko Katolicki Patriarchat

Modlitwa wewnętrzna