Galeria

pl-do-tajemnicy-smierci pl-nasz-udzial-w-zmartwychwstaniu pl-rozpacz-ciemnego-grobu

Rozważania nad Słowem Życia Łk 24,39

„Popatrzcie na Moje ręce i nogi: to Ja jestem.
Dotknijcie Mnie i przekonajcie się”

Te słowa wypowiedział Jezus, gdy ukazał się apostołom w niedzielny wieczór. Byli zszokowani pojawieniem się Zbawiciela i myśleli, że widzą ducha, a nie prawdziwego Chrystusa w Jego uwielbionym ciele. Jezus zaprosił ich, aby uważnie przyjrzeli się Jego dłoniom i stopom, a także dotknęli Go i przekonali  się, że to rzeczywiście On. Jezus poprosił ich nawet, aby dali Mu coś do jedzenia, jako kolejny dowód, że to On w swoim zmartwychwstałym ciele. Następnie podali Mu pieczoną rybę i plaster miodu, a Jezus jadł przed nimi. Pozostały tam jeszcze ości ryby, jako dowód Jego rzeczywistej obecności.

Pamiętajmy, że Jezus jest ten sam wczoraj, dziś i na wieki. Ukazuje się w niezwykły sposób osobom, obdarzonym łaską, aby przez nich przypominać wierzącym o pewnych prawdach. Najczęściej wzywa ich również na różne sposoby do pokuty i do wiary w Niego. Ale Jezus obiecał swoją duchową obecność również nam, mówiąc: „Kto spożywa Moje Ciało i Krew Moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim”.

„Pokój wam!”

Kiedy zmartwychwstały Jezus ukazał się apostołom, przemówił do nich trzy razy: „Pokój wam!” W jakiej sytuacji Jezus to mówi? Ewangelia mówi: „Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!»” (J 20:19). Ewangelia mówi dalej: „A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! »” (wersety 20-21). Tydzień później, w niedzielę, pojawił się po raz trzeci, kiedy Tomasz był z nimi: „Po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!»” (werset 26).

Jezus często i nam mówi: „Pokój wam! Pokój tobie!”. Musimy zaakceptować ten pokój. Uświadommy sobie, ile niepokoju jest w naszej duszy… Dlaczego? Ponieważ nie jesteśmy zjednoczeni z Bogiem. Ponieważ nasza wiara jest słaba. Nie jesteśmy zjednoczeni z Chrystusem i słowem Bożym. Tylko On daje nam swój prawdziwy pokój, jak mówi: „Pokój, który Ja wam daję, świat nie może wam dać” (por. J 14:27).

BKP: Biskupi Afryki, oddzielcie się od odstępczego Watykanu!

23.03.2026

Drodzy Biskupi Afryki!

Bądźcie świadomi rzeczywistości, w której się znajdujecie, i szukajcie rozwiązania tego, czego Bóg oczekuje od każdego z was osobiście w tym najbardziej krytycznym czasie, jakiego Kościół kiedykolwiek doświadczył. Główne pytanie brzmi: jaki jest zbawczy wyraz pokuty dzisiaj, czyli zmiana myślenia i zmiana życia?

Możesz obejrzeć to wideo tutaj: https://youtu.be/dXAUJ88DUwE  
https://rumble.com/v78027q-biskupi-afryki.html   
https://cos.tv/videos/play/68333930577168384   
https://crowdbunker.com/v/1Bq7NMaVqw   

Noc, w której Chrystus zmartwychwstał

Jest noc. Jezus jest w grobie. Żołnierze strzegą grób. Gdzie jest Matka Boża tej nocy? Jak doświadcza tę noc? Gdzie są apostołowie? Jakie są ich nastroje? Przez co oni przechodzą? Przerażenie i strach. A co z kobietami, które towarzyszyły Jezusowi? A co z żołnierzami, wrogami? Jaka jest duchowa atmosfera w Jerozolimie? Chrystus jest w grobie. Wrogowie radują się…

Ale to nie koniec! JEZUS zmartwychwstał! Nie wiemy dokładnie, kiedy, nie jest napisane, czy była to północ, czy pierwsza czy druga w nocy. Nie jest ważne, kiedy dokładnie to się stało. Cała noc jest święta. Po śmierci Jezusa Jego duch zstąpił z rąk Ojca do miejsca zwanego szeolem i zmiażdżył jego bramy. Wtedy powraca do ciała. Jego ciało nie tylko zostaje ożywione, ale także przemienione. Oznacza to, że ciało Chrystusa jest uwielbione. Jezus wychodzi z grobu. Przechodzi przez kamienne ściany. Żołnierze nadal strzegą grobu, ale jest już pusty. Rano anioł odsuwa kamień od grobu, ale Chrystus z niego nie wychodzi. Anioł po prostu ujawnia, że Jezusa tam nie ma. Grób jest pusty, Jezus opuścił grób. Gdzie jest Jego duch i Jego uwielbione ciało tej nocy w Jerozolimie? Tradycja głosi, że przede wszystkim ukazał się Najświętszej Pannie.

Droga do nowego życia wiedzie przez śmierć starego człowieka

Nasz krzyż jest naprawdę największym darem od Boga, on ma nas całkowicie uwolnić od starego człowieka, od najmniejszego przywiązania do czegokolwiek i przyodziać w myśli o rzeczach istotnych – śmierci, niebie, piekle i opuszczonym, upokorzonym i ukrzyżowanym Jezusie.

Ilekroć Bóg chce dać nowe życie – zmartwychwstanie, droga do nowego życia wiedzie przez śmierć starego człowieka. Nie ma innego wyjścia, jak zaprzeć się samego siebie, wziąć swój krzyż i naśladować Jezusa, a potem umrzeć duchowo dla siebie, dla grzechu i dla świata! Niech Bóg przez różne małe rzeczy prowadzi nas do śmierci z Maryją i przez Maryję.

Rozważania nad Słowem Życia Łk 24, 46-47

„Chrystus musiał cierpieć i zmartwychwstać dnia trzeciego,
aby w Jego imieniu wszystkim narodom była głoszona pokuta
i odpuszczenie grzechów”

Kto i gdzie wypowiedział te słowa? Pan Jezus wypowiedział je w niedzielny wieczór, kiedy ukazał się apostołom zgromadzonym na Syjonie. Tam, trzy dni wcześniej, w czwartek wieczorem, Jezus również sprawował Ostatnią Wieczerzę. Zmartwychwstały Jezus przypomina zdumionym apostołom, że sam wielokrotnie przepowiadał im, że będzie cierpiał i że trzeciego dnia zmartwychwstanie. Dopiero gdy ta przepowiednia się spełniła, oczy apostołów się otworzyły.

Jezus mówi następnie, że w Jego imię głoszona będzie pokuta i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom. Aby jednak otrzymać odpuszczenie grzechów, musimy spełnić jeden warunek, którym jest pokuta.

Rozważania nad Słowem Życia J 15,8

«Ojciec Mój przez to dozna chwały,
że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się Moimi uczniami»

Jak Ojciec dozna chwały? Że owoc obfity przyniesiemy. Ale nie przyniesiemy obfitego owocu, podejmując obfite działania niezależnie od woli Bożej. Jeśli w naszym problemie jesteśmy niezależni od Jezusa, to znaczy, jeśli nie trwamy w Nim, a On w nas, lecz trwamy jedynie w naszej woli, w naszych wyobrażeniach i emocjach, to możemy jedynie stworzyć obfity chaos, który nie przyniesie żadnego pożytku Królestwu Bożemu. Możemy przynosić owoc tylko wtedy, gdy trwamy w Chrystusie i jesteśmy Jego uczniami. Ale dla każdego ze swoich uczniów Jezus stawia warunek: „Kto nie wyrzeka się wszystkiego, nie może być Moim uczniem”. Nie oznacza to, że musimy pozbywać się materialnych środków do życia itd. Konieczne jest jednak, abyśmy w danej sytuacji zawsze wyzbywali się własnej woli, która nie chce podporządkować się woli Bożej, a to wiąże się z pewną próbą wiary. Owoc, który wtedy przynosimy – ten duchowy owoc – pozostaje na całą wieczność.

Dwa potężne orle skrzydła – MODLITWA I POST!

Słowo Boże mówi: „Kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię, począł ścigać Niewiastę, która porodziła Mężczyznę.  I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, by na pustynię leciała na swoje miejsce(Ap. 12:13-14).

Jak Mojżesz, wysłany przez Boga, wyprowadził lud z niewoli egipskiej na pustynię, tak dzisiaj Bóg posyła Królową Proroków, aby poprowadziła nas ścieżką duchowej pustyni. Ona zna drogę, ponieważ szła nią przed nami.

Bóg dał nam „dwa potężne orle skrzydła” – modlitwę i post. To są skrzydła, które mają moc prowadzenia nas na a drogę świętości. Świadczą o tym żywoty świętych. Bez nich nie wyjdziemy z Egiptu – czyli z niewoli ducha świata. Są to sposoby wyjścia z Egiptu na pustynię, na drogę oczyszczenia, która musi nastąpić po nawróceniu.  Te skrzydła pozwolą nam zerwać więzy Egiptu i zacząć żyć w obecności Boga, aby poznać głębię naszej nędzy i ogromną miłość Boga. Modlitwa i post otworzą nam oczy na duchową walkę, która toczy się wokół nas i w nas samych – walkę o nieśmiertelne dusze. Zmierzymy się z potęgą wroga, „ognistymi wężami i skorpionami”. Doświadczymy nienawiści, bo jeśli pójdziemy drogą Maryi, wezwiemy Boga do tej ziemi, którą szatan zniewolił i sprowadza na zatracenie (por. Ap 12,12). Jego gniew obraca się „przeciwko reszcie jej potomstwa”.

Rozważania nad Słowem Życia J 15,5а

„Ja jestem krzewem winnym, wy  latoroślami. Kto trwa we Mnie,
a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity”

W przypowieści o winorośli Pan Jezus wyjaśnia, że każdy, kto wierzy w Jezusa, musi zdać sobie sprawę z konieczności jedności z Nim. Wyrażają to słowa: „Trwa we mnie, a ja w nim”. Słowo „trwać” wyraża również, że nie wystarczy mieć jedność z Jezusem i Jego wolą tylko w konkretnym przypadku. Mam pozostać w tej duchowej jedności również w przyszłości.

Rozważ Słowo Życia i odpowiedz na poniższe pytania:

Kto jest krzewem winnym? Kim są latorośli?

Jaki jest związek pomiędzy latoroślami a krzewem winnym?

Czas Wielkiego Postu – czas prób

Czasem Wielki Post jest dla nas czasem podobnym do tego, jaki spędził Jezus na pustyni. Modlił się, pościł, ale też był kuszony przez diabła. W pewnych próbach dostrzegamy również ataki wroga Bożego. Wróg działa poprzez kłamstwo. Próbuje wzbudzić opór wobec naszych najbliższych, a ostatecznie wobec samego Jezusa i Ojca Niebieskiego. Atakuje różnymi bluźnierczymi myślami i próbuje zrzucić odpowiedzialność na Boga za zło, które sam spowodował i przyczyną kterego jest. Bóg dał człowiekowi wolną wolę i szanuje go. Zło, które spowodował i powoduje wróg Boży, i zło, spowodowane przez nas samych, kiedy dajemy się zwieść naszym nieczystym uczuciom, rozumem, pożądliwością i pychą, Bóg zmieni na dobre, jeśli ukorzymy się przed Nim i chodzimy w prawdzie, pokorze, dyscyplinie i miłości, jeśli dźwigamy ciężary jedni drugich i okazujemy miłosierdzie tym, którzy świadomie lub nieświadomie nas krzywdzą. Bóg jest miłością. Dał za nas swego Syna (J 3:16), w Nim mamy życie wieczne.


Email Marketing by Benchmark


Wybierz język

ukukukukukukenpghude


Email Marketing by Benchmark


Wyszukaj

Słowo życia

„Popatrzcie na Moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się”

Łk 24,39 (od 12.4. do 26.4.2026)

Patrz STRONA WIDEO BKP

WIDEO

Bizantyjsko Katolicki Patriarchat

Modlitwa wewnętrzna