BKP: Trzy listy o czystości serca (Drugi list ‒ do osób żyjących w małżeństwie)

28.9.2020

Mówienie o seksualności w sposób, w jaki przekazują ją media i zachodnia pseudokultura, oznacza akceptację ich fałszywego, dekadenckiego poglądu.

Kulturowa Europa i Ameryka zostały zbudowane na fundamentach chrześcijańskich. Podstawową komórką zawsze była zdrowa rodzina, zbudowana na wierności małżeńskiej i nierozłączności na całe życie. Św. Władimir rządził Rusią Kijowską. Kiedy przyjął chrześcijaństwo, uwolnił swoje trzy żony i niewolnice i pozostał wierny jednej żonie aż do śmierci.

Jezus powiedział o małżeństwie: „Mężczyzna opuści ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną; i będą jednym ciałem” (Mt 19:5), jedną istotą. „Albowiem co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela” (Mt 19:6). Małżeństwo zatem zostaje wyniesione do sakramentu i wiąże się z nierozłącznością. Małżonkowie, składając ślub przed Bogiem i pobierając się, obiecują razem znosić dobro i zło aż do śmierci.

Pan Jezus zapytany, dlaczego Mojżesz pozwolił uwolnić kobietę i dać jej list rozwodowy, odpowiedział, że przyczyną jest zatwardziałość ludzkiego serca.

W rosyjskiej pieśni ludowej „Stěp da stěp krugom” (Wokół step) umierający mężczyzna żegna się z żoną i patrzy na obrączkę. Przed Bogiem, ze świadomością nadchodzącej śmierci, wyznaje, że przez całe życie pozostał wierny swojej żonie.

U ludów wschodniosłowiańskich, podobnie jak w czasach Chrystusa, dzieci podczas chrztu otrzymują imię oraz imię ojca. Na przykład syn ma na imię Andriej Iwanowicz, córka Oksana Iwanowna itd. To podkreśla autorytet ojca. Mąż ma być głową rodziny, a żona sercem. Jako matka tworzy domową atmosferę, bezinteresownej miłości. Miłość rodzicielska wiąże się z ofiarą, jakiej wymaga się od niej każdego dnia, i nie tylko od niej, ale także od odpowiedzialnego chrześcijańskiego ojca.

Rozpad rodziny powoduje nie tylko wielkie rany na duszy i psychice dzieci, ale jest też obrazem śmierci dla małżonków. Dlatego dwa Boże przykazania w Dekalogu (Dziesięć Przykazań) zwracają uwagę na tę kwestię.

Od ponad pół wieku prawie wszystkie filmy, zwłaszcza zachodnie, programują w myśleniu młodego pokolenia, że rozwód jest rozwiązaniem na wszystkie problemy i stał się niemal modny. Owoce tego złośliwego myślenia zbieramy ‒ morze cierpienia, zwłaszcza niewinnych dzieci. W rezultacie rozwód przynosi również szkody gospodarcze.

W internecie dzisiaj dzieci oglądają programy demoralizujące, które je niszczą moralnie. A najstraszniejsze jest to, że te perwersje są teraz narzucane im w szkole przez tak zwaną edukację seksualną. Są nawet zmotywowani do tak zwanej terapii hormonalnej i operacji zmiany płci. To najpoważniejsze zbrodnie przeciwko młodemu pokoleniu! Dlatego potrzebna jest zmiana! W szkole należy motywować dzieci do przestrzegania zdrowych i moralnych zasad na przyszłość.

Dziś najpoważniejsze przestępstwa przeciwko rodzicom i dzieciom są zalegalizowane przez ponadnarodowe konwencje, odzwierciedlone w prawie stanowym! Chodzi o zalegalizowanie kradzieży dzieci z rodzin. Ta ponadnarodowa zorganizowana przestępczość prowadzi do samolikwidacji poszczególnych narodów. W ramach prawdziwej reformy polityki rodzinnej wszystkie te anty-prawa muszą zostać uchylone, a ponadto zastąpione nowymi, sprawiedliwymi przepisami, które gwarantują rzeczywiste prawa rodzicielskie. Jeśli rządy nie uczynią polityki prorodzinnej priorytetem, spowodują stopniowe samobójstwo własnego narodu!

Źródłem cudzołóstwa jest nieczyste myślenie i sny, dysponuje do niego również pornografia i nieczyste filmy… Apostoł zwraca uwagę na naszą wielką godność, o której często zapominamy: „Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa? Czyż wziąwszy członki Chrystusa będę je czynił członkami nierządnicy? Przenigdy! Albo czyż nie wiecie, że ten, kto łączy się z nierządnicą, stanowi z nią jedno ciało? Będą bowiem jak jest powiedziane dwoje jednym ciałem. Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem. Strzeżcie się rozpusty; wszelki grzech popełniony przez człowieka jest na zewnątrz ciała; kto zaś grzeszy rozpustą, przeciwko własnemu ciału grzeszy” (1 Kor 6:5-18).

Seksualność została oddzielona od miłości i płodności. W małżeństwie mężczyzna i kobieta mają dojrzeć do odpowiedzialnego ojcostwa i macierzyństwa, zarówno przez przekazywanie życia naturalnego, jak i (jako małżeństwa chrześcijańskie) przez zapewnienie dzieciom poprzez św. Chrzest wszczepienie do życia Bożego. Następnie powinni nadal zgodnie z prawdą wychowywać dzieci nie tylko słowem, ale także przykładem. Poligamia i pozamałżeńskie pożycie, cudzołóstwo i rozwódpoważnymi wykroczeniami przeciwko Sakramentowi małżeństwa.

Bóg, który stworzył człowieka, dał także porządek przekazywania życia. Mężczyzna ma około miliona maleńkich nasion, zwanych plemnikami. Kiedy jedno z tych nasion zapładnia jajo kobiety podczas stosunku małżeńskiego, po 9 miesiącach rodzi się dziecko. Zaskakujące jest to, że w małym, prawie niewidocznym dla ludzkiego oka nasieniu są już ukryte głowa, dłonie, stopy, oczy dziecka, a nawet podobizna i cechy charakteru, nie tylko po ojcu, ale są one odziedziczone i po pradziadkach głęboko w przeszłości.

Żyjemy w czasach rozwoju technologicznego. Elektronika może przechowywać wiele informacji w miniaturowej przestrzeni i szybko je ponownie wyszukiwać. Ale postęp jest na wiele sposobów nadużywany do samozniszczenia ludzkości. Promowany jest sztuczny intelekt, wdrażane są sieci 5G, planowane są nanochipy, które mają kontrolować człowieka i uczynić z niego biorobota, pozbawionego wszelkiej wolności. A jednak ta nauka, która jest użyteczna pod wieloma względami, w całej swojej doskonałości, nie jest w stanie wyprodukować nawet zwykłego ziarna pszenicy, aby było żywe i przekazywało życie zgodnie z wprowadzonymi kodami genetycznymi. Cała elektronika i cała ludzka technologia to tylko zabawka w porównaniu do żywych nasion.

Jak rozwija się dziecko pod sercem matki? Matka nie ma na to wpływu swoim planowaniem. Ona nie decyduje o tym, że teraz musi się rozwinąć głowa, ręka, noga … Nic z tym nie zrobi. Wszystkie te prawa są dane przez Boga, a nie przez człowieka ani przez przypadek. Wypełniają się na pewnych etapach bez wpływu matki. Jest to tragedia, że istnieją „leki”, które świadomie wpływają negatywnie na rozwój dziecka, a nawet substancje, które zabijają nienarodzone dziecko aborcyjnymi pigułkami!

Bóg dał także zwierzętom dar przekazywania życia. Zwierzęta mają ciało wyposażone w zmysły, ale nie mają nieśmiertelnej duszy i ducha jak człowiek.

W momencie poczęcia Bóg interweniuje i wprowadza ducha do żywej materii. Tym się człowiek staje podobny Bogu. Człowiek ze swoim ludzkim ciałem będzie żył na ziemi może 70-80 lat. Potem umiera, ale duch ludzki jest nieśmiertelny. Dlatego nazywamy Boga naszym Ojcem, ponieważ od Niego pochodzi nasze życie materialne, które dał nam przez naszych rodziców, ale także życie duchowe, które pochodzi bezpośrednio od Niego.

Poród wiąże się z bólem matki. Zdrowe dziecko to wspaniały dar. Jednak gdy rodzi się niepełnosprawne dziecko, krzyż z nim związany może zamienić się w wielkie dobro.

Młodemu małżeństwu się jako drugie dziecko narodził niepełnosprawny syn. Para ta połączyła ten krzyż w ofiarnej miłości. Rodziny ich rówieśników z sąsiedztwa stopniowo się rozwodziły, ale ich wzajemna miłość w tej ofierze głęboko dojrzała. Są szczęśliwi oni i ich dwoje dzieci.

To tragedia, że dziś zdrowie małych dzieci jest systematycznie niszczone. Zaraz po urodzeniu otrzymują szkodliwe szczepionki, które osłabiają ich układ odpornościowy lub powodują choroby, takie jak autyzm i inne; niektóre dzieci nawet umierają z powodu szczepionek.

Lekarze z duchem aborcji zmuszają prawie każdą kobietę, która spodziewa się dziecka, do aborcji. Szczególnie dla trzeciego lub czwartego dziecka dosłownie grożą, że kobieta musi dokonać aborcji, w przeciwnym razie dziecko będzie miało zespół Downa i tym podobne.

Kobieta spodziewała się drugiego dziecka, pierwsze urodziło się przez cesarskie cięcie. Doktorka zmuszała ją do aborcji. Presja psychiczna była bardzo silna. Matka broniła się i powiedziała, że ich pierwsze dziecko urodziło się dopiero po kilku latach małżeństwa i że był to naprawdę cud. Doktorka cynicznie odpowiedziała: „Teraz ten twój cud, jeśli nie dokonasz aborcji, pozostanie bez matki.” Kiedy jej matka odpowiedziała: „Jestem świadoma, że mogę umrzeć”, doktorka dosłownie na nią krzyknęła: „Nie żebyś mogła, karetka nawet nie zdąży cię zabrać!” Matka jednak nie poddała się presji i ostatecznie urodziło jej się zdrowe dziecko.

Mądra farmaceutka rozmawiała z młodymi kobietami w ciąży. One uwierzyły ginekologowi, który nakłaniał je do aborcji. Farmaceutka wręcz przeciwnie zachęcała i przekonywała je, aby w żadnym wypadku nie dokonywały aborcji. Następnie szczęśliwe mamy przychodziły pod aptekę z wózkami i pokazywały urodzone zdrowe dzieci.

Relacja matki i ojca z dzieckiem

Młodzi ludzie przechodzą okres dojrzewania, nieodpowiedzialny okres, kiedy żyją w świecie jakiejś nierealności i fałszywego spojrzenia na życie. Łatwo są manipulowani swoimi iluzjami. Potem, kiedy się pobiorą i przychodzi dziecko, nagle znajdują się w nowej sytuacji ciężkiego samokształcenia. Marzycielska dziewczynka stopniowo staje się bezinteresowną matką, nieustannie opiekującą się dzieckiem, a beztroski młodzieniec staje się ojcem, od którego zależy rodzina i dlatego musi wziąć za nią pełną odpowiedzialność. Dziecko choruje, płacze w nocy, rodzice nie mogą spać, tryb życia, polegający na oglądaniu internetu i rozrywce, zostaje zredukowany do minimum lub do zera. Dziecko ma swoją codzienną rutynę, musi jeść w krótszych odstępach czasu, potem trzeba zmieniać pieluchy, umyć, potem ponownie uśpić, ‒ ono staje się centrum życia i całkowicie obala iluzje nowo upieczonych rodziców.

Dwie młode matki dzieliły się swoimi doświadczeniami, a ta, która miała już większe dziecko, uczyła tę, która miała tylko noworodka i była wyczerpana ciągłą opieką nad nim. Nie pozwalało rodzicom spać, głośno płakało i chciało na sobie skoncentrować całą uwagę i nosić na rękach. Powiedziała jej: „Wydaje ci się to trudne, ponieważ nadal chcesz czegoś własnego, wciąż myślisz o sobie, czego chcesz, i dlatego jest to dla ciebie trudne. Kiedy centrem nie będzie twoje ego, ale twoje dziecko, a ty ‒ jako gdyby cię nie było, wtedy nic nie będzie dla ciebie trudne ”. W rzeczywistości powiedziała jej, że musi całkowicie wyrzec się siebie i żyć tylko swoim dzieckiem. To jest prawdziwa miłość macierzyńska.

Młoda matka musi sobie uświadomić, że ma stworzyć dom dla dziecka i dla swojego męża. Wraz z ojcem dziecka tworzą wzajemną jedność, atmosferę miłości, w której dziecko może wyrosnąć na dojrzałą osobowość. Dziecko potrzebuje obojga rodziców, para powinna być tego świadoma. Jeśli w ich małżeństwie jest trudniejszy okres, a nawet zaczyna się pojawiać pomysł rozwodu, to wtedy z odpowiedzialności za dziecko nie powinni brać pod uwagę tego pomysłu! Jeśli doszło do krzywdy z jednej lub z drugiej strony, konieczne jest nauczyć się wybaczać sobie nawzajem oraz być świadomym swojej winy, a nie tylko dostrzegać winy drugiej osoby. Tak uczy nas Ewangelia. Sam Jezus, gdy Go krzyżowali, zawołał: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”.

W kryzysowym momencie, gdy związek małżonków doznał krzywdy, mąż postanowił szybko odejść, pozostawiając rodzinę. Kiedy kobieta zdała sobie z tego sprawę, było jej bardzo przykro, że się do tego przyczyniła. Wzywała go, płakała, błagała, żeby wrócił, ale pojednanie nie było takie łatwe. Następnego dnia dała telefon swojemu 4-letniemu synowi, który zaczął na ojca nalegać, że na niego czekają, i zaczął mu opisywać, co z klocków zrobili ze swoim młodszym bratem i że chcą mu to pokazać. Tatuś wrócił następnego dnia i został z rodziną.

Dzieci niezwykle boleśnie niosą rozwód rodziców. Im większą harmonie mają rodzice między sobą, tym szczęśliwsze są ich dzieci i doświadczają prawdziwego ogniska domowego. Kiedy rodzice się rozwodzą i tworzą nowe związki, miłość, która powinna należeć do ich dzieci, poświęcają drugiej osobie. Własne dzieci są o nią okradane, tracą dom, czują się bezużyteczne, jakby nagle stały się przeszkodą. Dlatego wiele dzieci kończy na ulicy w różnych grupach i uzależnia się od narkotyków, alkoholu, w rozpuście i przestępczości. Niektórzy myślą nawet o samobójstwie. Wszystko to jest konsekwencją utraty domu.

Jak ważne jest, aby młodzi ludzie znali i przestrzegali mądrych i sprawdzonych zasad, które tworzą zdrowe relacje między małżonkami i przytulny dom. Chrześcijaństwo wychowywało w takich zasadach. Jezus Chrystus wyniósł małżeństwo do sakramentu. Chrześcijańscy małżonkowie w kościele składają Bogu przysięgę, że razem będą znosić dobro i zło aż do śmierci.

Jeden na tysiąc przypadków wierności małżeńskiej: po około 15 latach małżeństwa w rodzinie z trójką dzieci zachorowała kobieta. Choroba dotknęła rdzeń kręgowy i kobieta została sparaliżowana. Kiedy jej mąż wracał z pracy, woził ją w wózku po ulicy. Kiedy jego przyjaciel powiedział mu w prywatnej rozmowie: „Powinieneś znaleźć sobie inną żonę. Możesz ponownie ożenić się, jesteś jeszcze młody, dlaczego miałbyś mieszkać z kaleką? ”, wściekł się i powiedział: „Czy nie obiecałem Bogu i ludziom, że będę znosił z nią dobro i zło aż do śmierci? Poza tym dałbym zły przykład naszym dzieciom, gdybym zostawił ich matkę ”. Rzeczywiście, pozostał wierny swojej żonie aż do śmierci.

Miłość małżeńska ma swoje stopnie. W młodości przeważa miłość fizyczna, później tworzy się głęboka przyjaźń, jedność dusz, a na starość jedność ducha. Starszy mężczyzna zeznaje: „Pamiętam lata dzieciństwa. Starsza para mieszkała na naszej ulicy. On był już ślepy i jeden bez drugiego nie mogli być. Pewnego dnia on cicho umarł, ona już nie uczestniczyła w procesji pogrzebowej z powodu podeszłego wieku. Kiedy rodzina wróciła z pogrzebu, zastali starą babcię martwą. Następnego dnia została umieszczona w otwartym grobie swojego męża ”.

Inni małżonkowie wychowali pięcioro dzieci. Byli po sześćdziesiątce. Mąż zmarł niespodziewanie, a w ciągu kilku godzin z żalu zmarła i jego żona. Kiedy kondukt żałobny wyszedł z rodzinnego domu, wynieśli dwie trumny. Najpierw udali się do lokalnej świątyni, miejsca, w którym kilkadziesiąt lat temu jako młode małżeństwa obiecali Bogu, że nigdy się nie opuszczą. Następnie zabrano ich ze świątyni na cmentarz procesją i złożono we wspólnej mogile. Oboje małżonkowie przeszli przez wiele cierpień i prób w swoim życiu, ale wspierali się nawzajem, nie opuścili jeden drugiego. Krzyże jeszcze bardziej wzmocniły ich więź ofiarnej miłości.

Dziś niestety z powodu społeczeństwa konsumpcyjnego, hedonizmu i cynizmu niszczone jest nie tylko szczęście małżonków, ale także rodzina jako taka. Pokolenia naszych chrześcijańskich przodków były w stanie dotrzymać ślubów małżeńskich na całe życie aż do śmierci. Jednak dzisiaj wszystko zmierza w kierunku całkowitego zniszczenia rodziny jako podstawowej komórki społeczeństwa. Wykorzeniony człowiek jest nieszczęśliwy. Niestety, ten system silnie oddziałuje na was, dzisiejszą młodzież. Jeśli chcecie być naprawdę szczęśliwi, musicie oddzielić się od tego złudzenia rozmaitych teorii i ideologii. W przeciwnym razie skończycie w życiowej tragedii.

Dzieciom powinno być w domu i w szkole wszczepiane: odpowiedzialności, uczciwości, prawdziwe bohaterstwo, poświęcenie, posłuszeństwo i szacunek dla rodziców. Młodzi ludzie powinni być przygotowani do odpowiedzialnego życia w małżeństwie i rodzicielstwie. Chrześcijaństwo ma podkreślać wymiar duchowy. W żadnym wypadku nie może to być model młodości zniekształconej przez promowanie grzechu z fałszywymi ideałami gwiazd rocka, zniewolonych przez narkomanię i perwersje. Seksualność ma swoje miejsce tylko w prawdziwym małżeństwie. Poza nim jest to siła, która niszczy prawdziwe szczęście i relacje międzyludzkie. Jest naprawdę tragedią, że jezuita J. Martin i obecny nieważny papież Bergoglio egzekwują kościelną legalizację sodomii i innych perwersji moralnych. Konieczny jest powrót do prawdziwej wiary naszych chrześcijańskich przodków, która zapewnia prawdziwą moralność i szczęście tu i po śmierci.

 

+ Eliasz

Patriarcha Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu

+ Metodiusz OSBMr+ Tymoteusz OSBMr

Biskupi-sekretarze

 

Pobierz: BKP: Trzy listy o czystości serca  /Drugi list ‒ do osób żyjących w małżeństwie/ (28.9.2020)

 

Bizantyjski Katolicki Patriarchat (BKP) ‒ to wspólnota mnichów, księży i biskupów, mieszkających w klasztorach. Na czele BKP stoi patriarcha Eliasz z dwoma biskupami-sekretarzami: + Tymoteuszem i + Metodiuszem. BKP powstał z potrzeby ochrony podstawowych prawd wiary chrześcijańskiej przed herezjami i apostazją. Pseudo-papieża Bergoglio BKP nie uznaje i nie jest mu podporządkowany.

 

 


Email Marketing by Benchmark


Wybierz język

ukukukukukukenpghude


Email Marketing by Benchmark


Wyszukaj

Słowo życia

„Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy”

J 16, 13 (od 24.5. do 7.6.2026)

Patrz STRONA WIDEO BKP

WIDEO

Bizantyjsko Katolicki Patriarchat

Modlitwa wewnętrzna