Siedem słów z krzyża – VI słowo z krzyża: „Wykonało się!” (J 19,30).
1) Rozmyślania nad Słowem Bożym:
„Gdy Jezus skosztował octu, rzekł: «Wykonało się!»” (J 19,30).
Ręce Jezusa tracą siłę. Silne skurcze napinają mięśnie w nieznośnych falach bólu. Występują cykle uduszenia i ostrych bólów. Mięśnie klatki piersiowej są sparaliżowane i niezdolne działania – rozpoczynają się cykle uduszenia i agonii. Jezus walczy o każdy oddech powietrza. Odczuwa głęboki, ściskający ból w klatce piersiowej. Osierdzie stopniowo wypełnia się osoczem i naciska na serce, ograniczając jego ruchy. Serce bije nieregularnie. Utrata krwi i ogromne pragnienie powodują, że ściśnięte serce próbuje przetoczyć ciężką, gęstą krew do tkanek, a zmęczone płuca prawie nie są w stanie zaczerpnąć nawet odrobiny powietrza. Jezus czuje, jak chłód śmierci wkrada się do ciała. Ostatkiem sił opiera poszarpane stopy na gwoździu, prostuje nogi, robi wdech. Słychać Jego słowo: „Wykonało się!”.
Siedem słów z krzyża – V słowo z krzyża: „Eloi, Eloi, lema sabachthani?” (Mk 15,34). (co oznacza: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?”)
1) Rozmyślania nad Słowem Bożym:
„O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: «Eloi, Eloi, lema sabachthani?», to znaczy: «Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?»” (Mk 15,34).
Jezus umiera na krzyżu. Jego ciało jest pełne ran, śladów uderzeń, skórę pokrywa zimny, lepki pot. Nie może znaleźć żadnej pozycji, która pozwoliłaby Mu choć na chwilę wytchnienia. Gwoździe w nadgarstkach wywierają nacisk na duże nerwy przedramienne, a poważnie uszkodzone nerwy powodują rozdzierający ból. Kiedy Jezus wspina się, aby złagodzić te męki, opiera cały ciężar ciała na gwoździach w stopach. Znowu pojawiają się rozdzierające bóle, gdy gwoździe rozdzierają nerwy między kośćmi nóg. Po każdym ruchu pojawia się nowe krwawienie. Dłonie drętwieją, silne skurcze zaczynają przechodzić przez mięśnie, które kurczą się ostrymi, nieznośnymi falami bólu. Skurcze uciskają wrażliwe zakończenia nerwowe w mięśniach. Jezus ledwo może wciągnąć powietrze do płuc, ale nie może wydychnąć. Próbuje wstać, aby zrobić choć jeden krótki wdech. Na koniec powietrze dostaje się do płuc, krew jest częściowo wzbogacona, a skurcze nieco się zmniejszają. Znów z całych sił próbuje się podnieść, aby zrobić wydech i ponownie wprowadzić życiodajny tlen. Jezus doświadcza nieskończenie bolesnych i narastających cykli spazmów. Przy każdym podniesieniu Jego głęboko zranione ramiona rozdzierają się o szorstkie drewno krzyża. Gorączka wzrasta, każde uderzenie głową w poprzeczkę wbija ciernie coraz głębiej i ponownie otwiera rany.
Siedem słów z krzyża – IV słowo z krzyża: „Pragnę!” (J 19,28).
Możesz obejrzeć to wideo tutaj:
https://rumble.com/v4kn7qr-4th-word-from-the-cross-i-thirst.html
https://cos.tv/videos/play/51513340911718400
1) Rozmyślania nad Słowem Bożym:
Jan 19,28-29: „Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: «Pragnę». Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano”.
Jezus wisi na krzyżu i pragnie. Dotkliwe biczowanie rozerwało Jego święte ciało i On stracił dużo krwi. Bicz składał się z trzech plecionych skórzanych rzemieni z metalowymi kulkami. Podczas chłosty najpierw pojawiły się głębokie siniaki, a następnie bicze przecinały skórę, raniły coraz głębiej i rozdzierały mięśnie do kości. Ciało zamieniło się w jedną krwawą ranę. Dwóch oprawców z całej siły biczowało Jezusa. Ciosy biczów padały na plecy, ręce, nogi – najpierw z tyłu, ale potem także z przodu. Żadna część ciała, nawet głowa i twarz, nie została oszczędzona. Skóra na plecach zwisała długimi pasmami, a całe ciało zmieniło się nie do poznania w masę rozdartej, krwawiącej tkanki. Kiedy Jezus był bliski śmierci, biczowanie ustało. Potem został rozwiązany i na wpół martwy upadł na kamienną podłogę w kałużę własnej krwi. Nagła utrata dużej ilości krwi spowodowała szybsze bicie serca, omdlenia i wielkie pragnienie. Wielki ból otwartych ran i silne pragnienie dręczyły Pana Jezusa jeszcze w czasie Jego drogi krzyżowej. Teraz na krzyżu doświadcza jeszcze bardziej palącego pragnienia. Jego usta są suche, popękane, język przylepił się do podniebienia.
Siedem słów z krzyża – III słowo z krzyża: „Oto Matka Twoja!” (J 19,26).
1) Rozmyślania nad Słowem Bożym:
„A obok krzyża Jezusowego stała Matka Jego… Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19,25-27).
„A obok krzyża Jezusowego stała Matka Jego…”: widzi Go ukrzyżowanego, umęczonego, ze śladami ran na całym ciele. Korona cierniowa na Jego głowie sprawia Mu szczególnie wielki ból. Cała głowa jest ściskana ostrymi cierniami, które wbijają się w głowę i powodują bolesne krwawienie. Widziała, jak kilka razy upadł na twarz, niosąc krzyż, i jak bardzo poszarpane były Jego kolana od upadków na Drodze Krzyżowej. Kiedy Go tam spotkała, trwało to tylko krótką chwilę, a teraz stoi pod krzyżem. Jezus znów Ją zobaczył. Patrzy na Nią… Maryja stoi tutaj w doskonałej duchowej jedności, ukrzyżowana z Nim. Obok niej stoi uczeń Jan. Kiedy Jezus go zobaczył, powiedział do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój!”. Uczeń nie może w pełni zrozumieć, jak głęboko dopełnia się tajemnica jego nowonarodzenia. Patrzy na Jezusa, dla którego zostawił wszystko, a słowo Jezusa dotyka go do najgłębszej istoty. Tutaj przyjmuje duchowo Matkę Jezusa, która stała się także jego Matką.
Siedem słów z krzyża – II słowo z krzyża: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk 23,43).
1) Rozmyślania nad Słowem Bożym:
„Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju»” (Łk 23,39-43).
„Jezu!…” – łotr spojrzał na udręczoną twarz Jezusa zalaną krwią: rany od kija na nosie, na prawej stronie twarzy; na powiekach i brwiach, obrzęk policzków, krwawienia z nosa, siniaki i urazy skóry, twarz zalewa krew z naczyń na głowie, przebitych cierniem. Krew wypływa także z Jego ran na dłoniach i stopach. Łotr słyszy drwiny i bluźnierstwa żołnierzy oraz drugiego łotra, wiszącego na krzyżu. Słyszy bluźnierstwo dumnej hierarchii. On jednak, świadom własnego grzechu, spojrzał Jezusowi w oczy, uwierzył w Niego i z wiarą zwrócił się do Niego ze słowami: „Jezu! Wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. Jednocześnie tym publicznie przyznał, że Jezus jest rzeczywiście Synem Bożym, który przebacza grzechy i czyni nas uczestnikami Królestwa Bożego. Było to uroczyste i publiczne wyznanie Jezusa przed Jego wrogami, którzy z Niego drwili.
Siedem słów z krzyża – I słowo z krzyża: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią!” (Łk 23,34).
1) Rozmyślania nad Słowem Bożym:
„Przyprowadzono też dwóch innych złoczyńców, aby ich z Nim stracić. Gdy przyszli na miejsce, zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił: «Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią»” (Łk 23,32-34).
„Gdy przyszli na miejsce zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego…”
Jezus ukazuje się w Galilei pięciuset braciom / 5 części świętowania niedzieli
1) Refleksja nad Słowem Bożym
„Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem»” (Mt 28,16-19).
„Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię Moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie” (Mk 16,16-18).
5 części świętowania niedzieli. Część V / Emaus
Piąta godzina
Emaus
1) Refleksja nad Słowem Bożym
Co przeżyli uczniowie, kiedy opuścili Jerozolimę i kiedy dołączył do nich Jezus, którego jednak nie poznali? Przede wszystkim Jezus pyta ich: „O czemże to rozmawiacie po drodze i czemu jesteście smutni?”. Jeden z nich, Kleofas, rzekł do Niego: „Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało”. Zapytał ich: „Cóż takiego?”. Odpowiedzieli Mu: „To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela”.
5 części świętowania niedzieli. Część IV / PRAWDY O DUCHU ŚWIĘTYM
Możesz obejrzeć to wideo tutaj: https://youtu.be/LdTi1vyx0hk
https://rumble.com/v4qdgsc-celebration-of-sunday-iv.html
https://cos.tv/videos/play/52167672542303232
Czwarta godzina – prawdy o Duchu Świętym
Chrzest Duchem Świętym
1) Refleksja nad Słowem Bożym
Jezus powiedział: „Wy także otrzymacie moc Ducha Świętego i będziecie Moimi świadkami” (Dz 1,8). Warunkiem otrzymania Ducha Świętego jest pokuta: „Nawróćcie się… a otrzymacie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla wszystkich, którzy są daleko” (Dz 2,38-39).
5 części świętowania niedzieli. Część III
Trzecia godzina
Jezus ukazuje się Piotrowi przy grobie
1) Refleksja nad Słowem Bożym
Co przeżywał apostoł Piotr, gdy w piątek, zanim kogut zapiał, trzykrotnie publicznie zaparł się Jezusa – że Go nie zna, że nie ma z Nim nic wspólnego?! Strach i na dodatek wyrzuty sumienia, że zdradził swego Pana, dręczyły go wewnętrznie. Pozostali apostołowie również są pogrążeni w głębokim smutku i strachu.
Jednak w niedzielny poranek przybiega Maria Magdalena, pospiesznie puka do drzwi i woła: „Grób jest pusty!”. Zaraz po niej przybiegają kobiety i oznajmiają to samo.
5 części świętowania niedzieli. Część II
Druga godzina
Pojawienie się aniołów
1) Refleksja nad Słowem Bożym
W niedzielę wczesnym rankiem, jeszcze w ciemności, Maria Magdalena i druga Maria przychodzą do ogrodu, w którym pochowano Jezusa. Niedaleko grobu przestraszyło ich silne trzęsienie ziemi. Ukazał się im anioł Pański. Widzą, jak zstępuje z nieba, odsuwa od wejścia do grobu duży kamień i siada na nim. Kobiety ze zdumieniem patrzą na jego twarz. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Świadkami tego olśniewającego objawienia są także żołnierze strzegący grobu Jezusa. Ale teraz leżą na ziemi jak umarli, ogarnięci strachem przed obecnością anioła. Także kobiety są przerażone, ale z nadzieją patrzą na niebiańskie objawienie.
Aktualne Wideo
- BKP: Jaki jest Boży plan dla Bractwa Świętego Piusa X?
- BKP: Proklamacja w sprawie święceń biskupich i nieważnej ekskomuniki
- BKP: W kwestii święceń biskupich Bractwa Piusa X
- Zmiana myslenia oraz sposobu zycia
- BKP: Ratunkowe rozwiązanie dla Afryki – patriarchat /Świętowanie siódmego dnia – Część 12/
- BKP: Ratunkowe rozwiązanie dla Afryki – patriarchat /Zwieńczeniem Mszy Świętej jest konsekracja. Kiedy jest nieważna? – Część 11/
- BKP: Biskupi Afryki, oddzielcie się od odstępczego Watykanu!
- BKP: Apel do amerykańskich katolików, księży, a zwłaszcza biskupów










