Sens życia duchowego – utrata swej duszy dla Chrystusa

Człowiek codziennie powinien stawać w swietle Bożym. Musimy wyśmiać siebie, kiedy przychodzi pycha. Mamy zmienić myślenie. Słowo Boże mówi, żebyśmy zachowali myślenie, które jest w Jezusie Chrystusie, a apostoł Paweł rzekł: „Jezus uniżył samego siebie aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej”. My nawet nie musimy uniżać się, tylko mamy wejść do prawdy. A my tę prawdę nawet nie chcemy widzieć w sobie. Kiedy by my widzieli co jest w nas, to wpadlibyśmy do takiej depresji!? Możemy tylko po kropelkach popatrzeć na ten brud, który jest w nas, żebyśmy schylili swój kark. A później prosili Boga: „Boże daj mi siły, żebym pracował dla Ciebie”. Jest to sensem duchowego życia, sensem teologji, i sensem tych słów: „stracić swoje życie z powodu Ciebie i Ewangelii”.

Niebo jest blisko!

Niebo jest blisko, bo wkrótce umrę. Jeszcze kilka lat i stanę przed bramą nieba. I nawet gdybym żył jeszcze sto lat, to też wkrótce minie. Jak silnie powinna mnie motywować myśl o niebie! Ona poruszyła tak wielu chłopców i dziewcząt, by gardzili radościami i dobrami tego świata, które przeminą, aby osiągnąć wieczne niebo.

Św. Bernard miał siedmiu braci. Wszyscy postanowili porzucić wszystko, wstąpić do klasztoru i w pełni służyć Bogu. Mieli wielkie bogactwo i zastanawiali się, co z nim zrobić. Mówili do siebie: „Dajmy wszystko naszemu najmłodszemu bratu”. Przyszli do niego i powiedzieli mu: „Drogi bracie, postanowiliśmy ci oddać całe nasze dziedzictwo”. On spojrzał na nich i powiedział: „Jaki jesteście mądrzy! Chcecie dla siebie wiecznego nieba, a dla mnie królestwa ziemskiego? Ja też pragnę królestwa niebieskiego! Dlaczego mi to bogactwo?”. W końcu, po śmierci matki, do klasztoru wstąpił także ich ojciec. Naprawdę płonęli gorliwością dla Chrystusa, naprawdę przeżyli duchową odnowę.

Przez wiarę mamy otworzyć się na rzeczywistość śmierci i zmartwychwstania Chrystusa

Słowo Boże mówi, że przez chrzest zostaliśmy zanurzeni w śmierci Chrystusa. Przez wiarę mamy otworzyć się na rzeczywistość śmierci Chrystusa, która zwycięża grzech i diabła. W chwili swojej śmierci Jezus oddaje swego Ducha w ręce Ojca. W śmierci Chrystusa Jest wielka moc, która zwycięża. Potem nadchodzi zmartwychwstanie, nowe życie. W różnych sytuacjach naszego życia mamy wejść w śmierć Chrystusa. Oznacza to poważne szukanie woli Bożej i stawianie Boga na pierwszym miejscu w konkretnej sytuacji. W tym momencie wyrzeknij się swojego dobra, swojej prawdy, swojego doświadczenia i szczerze przyjmij wolę Bożą, Bożą prawdę. Wiąże się to z samozaparciem. I wtedy w tej sytuacji Bóg swoją wszechmocą może ponownie dokonać cudu zmartwychwstania.

Od chrztu świętego otrzymaliśmy udział w zmartwychwstaniu Chrystusa i mamy przez wiarę otwierać się na tę prawdę, aby mogła ona w nas działać. Bóg dał nam zmartwychwstanie przez chrzest.

Jeśli mamy Chrystusa, mamy w Nim wszystko

Słowo Boże mówi: „Z Chrystusem zostaliśmy pogrzebani i razem z Nim wskrzeszeni” (Kol 2:12). Nie jest to jakieś poetyckie wyrażenie czy poezja. To rzeczywistość! To, w jaki sposób zmartwychwstaliśmy razem z Chrystusem i jak otrzymaliśmy nowe życie, pozostaje tajemnicą. Nie ma potrzeby o tym myśleć. Pismo Święte tak mówi, więc jest to rzeczywistość. Słowo Boże mówi: „Już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” i „jesteśmy żywą świątynią Ducha Świętego”. Jeśli jesteśmy uświęceni łaską Bożą, to wszystko, co Jezus zdobył dla nas na Golgocie i wszystko, co jest Jego, On daje nam, więc jest także nasze. Kiedy oddajemy się Jemu i jesteśmy z Nim zjednoczeni, to jeśli mamy Chrystusa, mamy w Nim wszystko. Św. Paweł mówi: „W Nim ukryte są wszystkie skarby mądrości i poznania”.

Spotkanie Jezusa Zmartwychwstałego z Jego Matką (Motywacja do modlitwy w czasie Wielkanocy)

Maryja jest naszą Matką. W godzinie śmierci Chrystusa stała pod krzyżem w doskonałej duchowej jedności, ukrzyżowana z Nim. Tam umarła duchowo razem z Nim. Jak wielki był jej ból, gdy zobaczyła, jak umiera jej Syn! Jednak była jedyną, która wierzyła, że Jezus zmartwychwstanie. Nawet wtedy, gdy apostołowie byli sparaliżowani strachem i bólem, ona, jako najwierniejsza uczennica, stała pod krzyżem i wierzyła.

Pismo Święte poświadcza, że Najświętszej Maryi Panny nie było wśród kobiet, które w niedzielny poranek spieszyły do grobu. Była tam Maria Magdalena i inne kobiety, ale Matka Boża w ogóle nie poszła do grobu. W niedzielny poranek o świcie anioł odsunął kamień, ale Chrystus nie wyszedł z grobu. Anioł pokazał tylko, że Jezusa już tam nie ma. Grób był pusty. Jezus odszedł. Gdzie jest tej nocy Jego Duch i uwielbione ciało? Tradycja głosi, że Zmartwychwstały Jezus pierwszej ze wszystkich ukazał się swojej Matce. Pismo Święte milczy na temat tego spotkania. Gdzie była Matka Boża w noc zmartwychwstania Chrystusa? Jak tego doświadczyła?

Słowo Patriarcha Eliasza na Wielki Tydzień

Możesz obejrzeć to wideo tutaj: https://rumble.com/v10xswl-wielki-tydzie.html   
https://cos.tv/videos/play/35493955815903232   
https://www.bitchute.com/video/AgdwX1Gosfv6/   


Email Marketing by Benchmark


Wybierz język

ukukukukukukenpghude


Email Marketing by Benchmark


Wyszukaj

Słowo życia

„Popatrzcie na Moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się”

Łk 24,39 (od 12.4. do 26.4.2026)

Patrz STRONA WIDEO BKP

WIDEO

Bizantyjsko Katolicki Patriarchat

Modlitwa wewnętrzna