Bóg do nas mówi…

Bóg do nas mówi, ale cały problem polega na tym, że Go nie słyszymy. Problem tkwi w naszym odbiorniku. Musimy nastroić nasze serca, aby słyszeć Jego głos. On chce działać i przez was, przez waszą wiarę. Nawet jeśli jesteśmy słabi, tym bardziej powinniśmy ufać Panu, bo „kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny”. Jezu, ufam Tobie!

Nie możemy siedzieć w sobie, ale trzeba iść do Jezusa, przylgnąć do Niego i uczyć się od Niego. On da prawdziwą mądrość, da siłę. On jest żywy i obecny. On kocha cię bardziej niż twoi rodzice lub twoje dzieci. On kocha cię bardziej niż ty sam siebie. On przelał za ciebie Swoją krew na krzyżu i zawsze jest z tobą. Jest tylko jeden problem – abyś i ty był z Nim. I to jest podstawa naszego życia i świętości – żyć w Bożym świetle, żyć w Bożej prawdzie, żyć w Bożej obecności. To znaczy, że poważnie liczymy się w naszym życiu z żywym Bogiem – Jezusem.

Sens życia duchowego – utrata swej duszy dla Chrystusa

Człowiek codziennie powinien stawać w swietle Bożym. Musimy wyśmiać siebie, kiedy przychodzi pycha. Mamy zmienić myślenie. Słowo Boże mówi, żebyśmy zachowali myślenie, które jest w Jezusie Chrystusie, a apostoł Paweł rzekł: „Jezus uniżył samego siebie aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej”. My nawet nie musimy uniżać się, tylko mamy wejść do prawdy. A my tę prawdę nawet nie chcemy widzieć w sobie. Kiedy by my widzieli co jest w nas, to wpadlibyśmy do takiej depresji!? Możemy tylko po kropelkach popatrzeć na ten brud, który jest w nas, żebyśmy schylili swój kark. A później prosili Boga: „Boże daj mi siły, żebym pracował dla Ciebie”. Jest to sensem duchowego życia, sensem teologji, i sensem tych słów: „stracić swoje życie z powodu Ciebie i Ewangelii”.

Niebo jest blisko!

Niebo jest blisko, bo wkrótce umrę. Jeszcze kilka lat i stanę przed bramą nieba. I nawet gdybym żył jeszcze sto lat, to też wkrótce minie. Jak silnie powinna mnie motywować myśl o niebie! Ona poruszyła tak wielu chłopców i dziewcząt, by gardzili radościami i dobrami tego świata, które przeminą, aby osiągnąć wieczne niebo.

Św. Bernard miał siedmiu braci. Wszyscy postanowili porzucić wszystko, wstąpić do klasztoru i w pełni służyć Bogu. Mieli wielkie bogactwo i zastanawiali się, co z nim zrobić. Mówili do siebie: „Dajmy wszystko naszemu najmłodszemu bratu”. Przyszli do niego i powiedzieli mu: „Drogi bracie, postanowiliśmy ci oddać całe nasze dziedzictwo”. On spojrzał na nich i powiedział: „Jaki jesteście mądrzy! Chcecie dla siebie wiecznego nieba, a dla mnie królestwa ziemskiego? Ja też pragnę królestwa niebieskiego! Dlaczego mi to bogactwo?”. W końcu, po śmierci matki, do klasztoru wstąpił także ich ojciec. Naprawdę płonęli gorliwością dla Chrystusa, naprawdę przeżyli duchową odnowę.

Przez wiarę mamy otworzyć się na rzeczywistość śmierci i zmartwychwstania Chrystusa

Słowo Boże mówi, że przez chrzest zostaliśmy zanurzeni w śmierci Chrystusa. Przez wiarę mamy otworzyć się na rzeczywistość śmierci Chrystusa, która zwycięża grzech i diabła. W chwili swojej śmierci Jezus oddaje swego Ducha w ręce Ojca. W śmierci Chrystusa Jest wielka moc, która zwycięża. Potem nadchodzi zmartwychwstanie, nowe życie. W różnych sytuacjach naszego życia mamy wejść w śmierć Chrystusa. Oznacza to poważne szukanie woli Bożej i stawianie Boga na pierwszym miejscu w konkretnej sytuacji. W tym momencie wyrzeknij się swojego dobra, swojej prawdy, swojego doświadczenia i szczerze przyjmij wolę Bożą, Bożą prawdę. Wiąże się to z samozaparciem. I wtedy w tej sytuacji Bóg swoją wszechmocą może ponownie dokonać cudu zmartwychwstania.

Od chrztu świętego otrzymaliśmy udział w zmartwychwstaniu Chrystusa i mamy przez wiarę otwierać się na tę prawdę, aby mogła ona w nas działać. Bóg dał nam zmartwychwstanie przez chrzest.

Jeśli mamy Chrystusa, mamy w Nim wszystko

Słowo Boże mówi: „Z Chrystusem zostaliśmy pogrzebani i razem z Nim wskrzeszeni” (Kol 2:12). Nie jest to jakieś poetyckie wyrażenie czy poezja. To rzeczywistość! To, w jaki sposób zmartwychwstaliśmy razem z Chrystusem i jak otrzymaliśmy nowe życie, pozostaje tajemnicą. Nie ma potrzeby o tym myśleć. Pismo Święte tak mówi, więc jest to rzeczywistość. Słowo Boże mówi: „Już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” i „jesteśmy żywą świątynią Ducha Świętego”. Jeśli jesteśmy uświęceni łaską Bożą, to wszystko, co Jezus zdobył dla nas na Golgocie i wszystko, co jest Jego, On daje nam, więc jest także nasze. Kiedy oddajemy się Jemu i jesteśmy z Nim zjednoczeni, to jeśli mamy Chrystusa, mamy w Nim wszystko. Św. Paweł mówi: „W Nim ukryte są wszystkie skarby mądrości i poznania”.

Słowo Patriarcha Eliasza na Wielki Tydzień

Możesz obejrzeć to wideo tutaj: https://rumble.com/v10xswl-wielki-tydzie.html   
https://cos.tv/videos/play/35493955815903232   
https://www.bitchute.com/video/AgdwX1Gosfv6/   


Email Marketing by Benchmark


Wybierz język

ukukukukukukenpghude


Email Marketing by Benchmark


Wyszukaj

Słowo życia

«Bóg zaś okazuje nam swoją miłość przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami.»

Rz 5, 8 (od 5.07. do 19.07.2026)

Patrz STRONA WIDEO BKP

WIDEO

Bizantyjsko Katolicki Patriarchat

Modlitwa wewnętrzna